Sobota się zbliża. Powoli przebija do mnie myśl, że nie wiem czy mi się chce, bo Foreks już wycofał się z koleżanek, a dodatkowo klub wybrał spoza mojej listy top5 i nie wiem czy będę się tam dobrze bawił. Pewnie jak się najebię to tak, ale najpierw trzeba wypić swoje. No i zawsze to pytanie czy kobiety, które tam zastanę zainteresują mnie.
Wątpliwości, wątpliwości, wątpliwości. Życie nigdy nie jest proste i każe nam dokonywać trudnych decyzji. Ja raczej uważam siebie za konserwatystę. Hotl, Cinnamon i ostatnio Tiffany’s to tak. Od kiedy zamknęli Milcha i Egoista liczba interesujących lokali niestety spadła. Ale ta impreza… hmmm… no nawet nazwę ten lokal ma cienką jak dupa węża. Nie powiem jaki, bo nie jestem świnia.
Przyznam się bez bicia, że im bliżej tym bardziej mi się nie chce. No i teraz pytanie jaka alternatywa: iść samemu? Nuda. Siedzieć w domu? Zamuła. Wszystko oczywiście wina Lejdi, bo w normalnych warunkach wpadłaby wieczorem i nie miałbym wątpliwości, który pomysł na spędzenie wieczoru jest najciekawszy. A tak to chuj grasuje.
Konkluzji co gorsza żadnej nie ma. Iść chujowo, zostać chujowo… Jednym zdaniem: nic mi się nie chce. Koniec tych smętów. Jutro będzie lepiej, albo i nie, więc może weekendowe wpisy będą mądrzejsze niż dzisiejszy. Obawiam się jednak, że weekendowa rozpierducha jest nie do uniknięcia.

jajko se przysiadles ?
Przez: Moto Moto w 30 styczeń 2009
o 11:09
Daj znać jakbyś miał się nie ruszać, wtedy mi się plany uproszczą
No i pamiętaj, że zawsze masz alternatywę – jedź do Łodzi na egzaminy
Przez: Mikos w 30 styczeń 2009
o 13:03
mikki zamierzasz mu wyrwac laske, ktorej jeszcze nie zdazyl wyrwac ?
Przez: Moto Moto w 31 styczeń 2009
o 09:51
Nawet gdyby już ją wyrwał, to nadal byłoby to jak zabrać dziecku cukierka.
Przez: Mikos w 31 styczeń 2009
o 14:57
Cicho chudy, bo następnym razem Ci doleję Motula do zupy
Przez: Michael w 31 styczeń 2009
o 15:16
Moltual to inny łyka
Przez: fanka w 1 luty 2009
o 00:54