Mam nową pracę. Będę układał kartony w Biedronce. Musiałem to powiedzieć, bo czuję, że to przełom w moim życiu. Zła passa się skończyła, teraz już tylko ja i tektura. Będzie fajnie myślę sobie. Kartony na pewno mają różne kształty i rozmiary, co sprawi, że nie dopadnie mnie rutyna, ani monotonia pracy.
Zaczynam nie wiem kiedy, gdzie i za ile, ale już czuję się częścią żółtej drużyny – ku chwale biedronki! Energia mnie rozpiera i nie mogę się doczekać. Może będę jak ten gość z filmu „Pracownik miesiąca”. On też był zwykłym Bolkiem w sklepie, a na koniec wyrwał blondynę. Nieźle co? Łapię wczuwkę.
Tak mnie ekscytuje nowa robota, że nie śpię od poniedziałku. A jak już uda mi się zasnąć, to śni mi się przestawianie kartonów i to mnie tak kręci, że budzę się w środku nocy z drżącymi rękami i rozglądam się nerwowo, czy nie mam pod ręką czegoś co mogę przestawić. Rano w pół śnie to już widzę jak ktoś inny przestawia te cholerne kartony i wkurzam się, bo to moja praca. A nikt mi nie zapłaci, za to, że kto inny wykonał moje zadanie.
Na szczęście wieczorem wreszcie jakaś odmiana. Nie dość, że najpierw business to jeszcze później pleasure. Tak jest: będę wzbudzał litość i pożałowanie, aby wszystkie sprawy zakończyć sukcesem. Taki mam przemyślny plan.
Na dziś tyle, bo znowu wstałem na kacu. Bardziej moralnym niż alkoholowym, co można tłumaczyć tym, że nic wczoraj nie wypiłem. Muszę to zmienić, bo podobnież Ci co walą pięć drinków dziennie mają najsprawniejszego Wacka. Nie śmiejcie się, tak pisali gdzieśtam.
Dobra więcej jutro, jak radosna ekipa wróci z podboju miasta. Teraz spadajcie. Ja idę na śniadanko i małą kawkę.


A propos tej reklamy… Jeśli jest DOBRĄ wiolonczelistką, to raczej nie ma za wiele czasu na pracę w Biedronce
Przez: Fett w 31 styczeń 2009
o 10:06
“bo podobnież Ci co walą (…) dziennie mają najsprawniejszego Wacka.”
tak chyba lepiej
Przez: t8lek w 31 styczeń 2009
o 13:21
Wyglądam jak Gej… Wychodzę… Obawiam się, że dzisiaj umrę wcześnie… i młodo
in case… jesteśmy in touch
Przez: Mikos w 31 styczeń 2009
o 20:10
to chyba moj ulubiony dotad wpis;-)
rozbawil mnie:)
ja tez jestem pracownikiem biedronki:)
Przez: alincia w 1 luty 2009
o 22:53